nowe mieszkania warszawa Mieszkania Pontec Mario Forever sprzęt jeździecki
Podstrony:
nowe mieszkania warszawa Mieszkania Pontec Mario Forever sprzęt jeździecki
Pedrus zoltonogi
Pędruś żółtonogi Jest to chrząszcz z rodziny ryjkowcowatych . W blaszce liściowej koniczyny, głównie białej, widać wyżarte okrągłe otworki. Czasem blaszki są podziurawione jak sito. W kwiatostanach zniszczone są zawiązki nasion. Kwiatostany takie wcześniej brunatnieją i usychają. Chrząszcze, długości do 3 mm, są czarne, błyszczące, podłużnie owalne, z głową wyciągniętą w długi ryjek. Czułki mają częściowo żółte, nogi żółte z wyjątkiem stóp. Larwy, długości do 3 mm, są białe, beznogie, z żółtą głową. Szkodnik ma jedno pokolenie w ciągu roku. Zimują chrząszcze pod ściółką na brzegu zadrzewień, w darni na miedzach itp. Na polach występują od wczesnej wiosny, żywiąc się listkami koniczyny. Samice składają jaja w tworzące się pączki kwiatowe, potem w kwiaty. Wylęgłe larwy żerują na zawiązkach nasion. Jedna larwa w czasie swego rozwoju może zniszczyć kilka zawiązków nasion. Przepoczwarczają się wewnątrz kwiatostanu. Chrząszcze udają się jesienią na zimowanie. W rejonach uprawy koniczyny białej na nasiona gatunek ten wyrządza często duże szkody. Zwalczanie Plantacje nasienne opylać lub opryskiwać w fazie zielonego pąka kwiatostanowego preparatami fosforoorganicznymi takimi samymi jak przeciwko pędrusiowi koniczynowcowemu. W wypadku wykonywania zabiegów na początku kwitnienia stosować tylko preparat zawierający endosulfan (Thiodan płynny 35 w dawce 1,2 l/ha). Na koniczynie spotyka się również inne gatunki z rodzaju Apion. Kwiatostany koniczyny często uszkadzane są przez larwy pędrusia czarnoudka , rzadziej pędrusia bliźniaczka . Oba te szkodniki mają biologię zbliżoną do biologii pędrusia koniczynowca. Zwalczanie ich, a zwłaszcza pędrusia czarnoudka, prowadzi się przy okazji zwalczania pędrusia koniczynowca. Pędy wegetatywne (łodygi) koniczyny czerwonej uszkadzane są przez larwy pędrusia zieleniaka oraz rzadziej występującego pędrusia łodygowca .
read more